fumor
humor


humor
humor

  Dowcipy: Mąż i żona

[ 1 ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ]
Przychodzi mąż do domu o 00.55 , żona dziwnym sposobem zamiast na niego wrzeszczec śmieje się:
Mąż:
-Kochchannie boooo wiesz ja spotkałem dzisiaj kolegów z akademika, no poprostu musiałem im postawić wódeczkę.
Żona śmiejąc się:
-Dobrze mój supermenie dobrze
Mąż:
- Potem piwko wypiłem z kolegą!!!
Żona:
-Dobrze mój supermenie dobrze
Mąż:
- Właściwie czemu ty tak się śmiejesz i supermen mnie nazywasz?
Żona:
-Bo tylko supermen zakłada majtki na spodnie!
Mąż wyjechał w delegacje, a żonka oczywiście z kochankiem w łóżku. Nagle dzwonek do drzwi.
- Uciekaj - mówi żona do kochanka.
Ten szybko schował sie w łazience.
Żona otwiera drzwi, a tam drugi kochanek.
Leży z nim w łóżku, a tu znowu dzwonek.
Drugi kochanek uciekl do kuchni.
Żonka otwiera, a tam trzeci.
Leżą w łózeczku i znów dzownek.
Trzeci nie wiedząc gdzie uciekac schował się w szafie. Żona otwiera, a tam mąż.
Siedzą tak około godziny w końcu ten w łazience nie wytrzymał i wyszedł.
- No woda już nie kapie, 100zł się należy
- Mąz zdziwiony płaci, kochanek wychodzi.
Drugi tak myśli wońcu wyszedł i mówi:
- Gaz się już nie ulatnia 100zł sie należy
- Mąż znów zdziwiony placi.
Trzeci w szafie drapie się w głowę, co tu wymyśleć. Wkońcu wychodzi z szafy, bierze szafę na plecy i idzie. Mąż przerażony patrzy i krzyczy:
- A pan to kto??!!
Kochanek odpowiada:
- A co się pan tak dziwisz, mola Pan nie widziałeś?!
Mąz mówi do zony:
-Był orgazm dziś w nocy?
Żona :
-Nie...
Mąż :
- Co się mówi?!
Żona:
-Przepraszam...

Mąż mówi do żony:
- Dzisiaj śpisz przodem do mnie.
Żona na to:
- Co, będziemy się kochać?
- Nie, będziesz pierdzieć na ścianę!
Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię..
- To znaczy?
- Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloizę..
- a to jak?
- Jak?! Srak!! Czytałeś coś w ogóle?
- Tak, Naszą Szkapę. Ugryźć cię w dupę?
Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię..
- To znaczy?
- Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloizę..
- a to jak?
- Jak?! Srak!! Czytałeś coś w ogóle?
- Tak, Naszą Szkapę. Ugryźć cię w dupę?
Kochanie czy mógłbyś mnie zdradzić z inną kobietą?
- Mówisz i masz!
Kowalski przychodzi do domu w rocznicę swojego ślubu. Od progu wita go żona informując, że ma dla niego niespodziankę. Zawiązała mu oczy i zaprowadziła do pokoju, po czym sama poszła do kuchni.
W pewnym momencie Kowalski puścił bąka. Korzystając z nieobecności żony zaczął rozpędzać śmierdzące powietrze trzymanym w ręku bukietem kwiatów. Po chwili wraca żona i zdejmuje Kowalskiemu opaskę z oczu. Rzeczywiście czekała na niego niespodzianka - cały pokój gości, którzy przyszli z okazji rocznicy...
Spotyka się dwóch facetów:
- Ten twój kolega to ma szczęście! Dwie żony już pochował, bo struły się grzybami, a teraz trzeci raz owdowiał.
- No, ale tym razem to był uraz czaszki.
- Tak słyszałem. Ponoć nie chciała jeść grzybów.
Mąż do żony:
- Możesz dać mi pieniądze na bilet autobusowy?
- Niestety, mam tylko pól miliona w jednym banknocie.
- Daj, pojadę taksówką.

[ 1 ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ]